"Spraw, Panie, abym dżwigał mój krzyż razem z Tobą"
O autorze
"Krzyż Twój idzie razem z Tobą
nad ranem
w jasny dzień
w końcu lata kiedy dokarmia się pszczoły
przy oknie po ciemku
kiedy zimorodek czeka na zimę, żeby się urodzić
kiedy smutek szuka przyjaźni
w lipcu kiedy wysiewa się koper i kwitnie ogórek
od zaraz - do jeszcze nie wiem
zadzwonię do świętych
przez telefon poproszę
by krzyż nie przychodził bez Ciebie"
(ksiądz Jan Twardowski "Wszędy pelno Ciebie")

Krzyże i kapliczki przydrożne ze swoimi świętymi - ileż w nich uroku i melancholii. Od zamierzchłej przeszłości zrosły się z krajobrazem polskich wsi i miast. Wznoszono je na chwalę Bożą dla upamiętnienia różnych wydarzeń, także w intencji wsparcia próśb zanoszonych w modlitwach oraz jako wotum wdzięczności za wyproszone łaski. Nie sposób dokładnie ustalić twórców niektórych starych krzyży i kaplic znaczących nasze okolice. Fundatorzy już nie żyją, a młode pokolenie nie interesuje się nimi. Kamienne rzeźby kruszeją i rozpadają się. Czasem obali je wiatr, a nie rzadko łapa jakiegoś osiłka. Krzyże i kamienni święci padają na ziemię.

Do wichury trudno mieć żal, do ludzi nie można go nie czuć. Czy dzieła naszych pradziadków - kamieniarzy doczekają przyszłych lat? Być może niektóre tak. Są jeszcze ludzie - spotkałem ich podczas mojej wędrówki - którzy naprawiają co zniszczył czas i zrujnowali inni. Malują, scalają rozbite, oczyszczają, sadzą kwiaty. Ale tych ludzi jest już niewiele.

Lice ziemi, po której wędrowałem przez szereg tygodni, pieszo, na rowerze, odsłoniły mi wiele ciekawych rzeczy. Napotkałem miejsca bardzo urocze i krajobrazowo bardzo piękne. Pragnę w ten sposób zachęcić moje dzieci, wnuki oraz współmieszkańców tego maleńkiego, a jakże ciekawego skrawka naszej pięknej śląskiej ziemi do kontynuowania wędrówek i poznawania historii nie tylko najbliższej okolicy ale i innych miejscowości Górnego Śląska.

Zarówno podczas samej mojej wędrówki, jak i w czasie opisywania oraz gromadzenia materiału, zaznałem wiele serdeczności i ofiarnej pomocy ze strony ludności i przyjaciół. Na pewno nie udało mi się dotrzeć do wszystkich kapliczek i krzyży przydrożnych. Wiele z tych, które odnalazłem kryją w sobie tajemnice i motywy ich powstania. Pewne w tym wszystkim jest tylko to, że wszystkie te kapliczki i krzyże przydrożne są namacalnym świadectwem wiary naszych przodków.

Chciałbym odnaleźć wszystkie dotychczas nie odnalezione kapliczki i krzyże przydrożne z terenu parafii mysłowickich, Imielina i Chełma Śląskiego, oraz spisać ich dzieje, oraz motywy ich powstania, jak również poznać istniejące miejscowe legendy z tym związane. Dlatego wszystkich, którzy chcieliby mi w tym pomóc, proszę o kontat listowny na adres internetowy historia@m-ce.pl. Za wszystkie listy, informacje serdecznie dziękuję!
Wilhelm Rygiol